Ciężko uwierzyć, ze to już miesiąc minął od naszego powrotu. Doszliśmy już do siebie, nabraliśmy ponownych chęci do życia i wyznaczyliśmy nowe cele, choć początek nie był łatwy.
Miejsce, gdzie temperatura wody prawie dorównuje temperaturze powietrza. Woda jest czyściutka, przezroczyta, piasek idealny, drinki zajebiste. Welcome to Miami <3
W samym środku Nowego Jorku, a dokładniej w Little Italy czas się zatrzymuje. Dzielnica, w której mnóstwo włoskich knajpek, makaronu, pysznego wina i ten jeden sklep - doprowadził nas do płaczu ... ze śmiechu oczywiście ;)
Nasz ostatni dzien w Nowym Jorku spędziliśmy na praniu i pakowaniu :D W nowojorskim wydaniu są to przyjemniejsze obowiązki - nie wiadomo czemu ;) A tak poważnie to skusiliśmy się na odwiedziny Museum of Modern Art i na rejs statkiem wokół Manhattanu przy zachodzie słońca <3
Empire State Bulding jest prawdziwą wizytówką miasta, "must have" dla turystów. I choć świetnie wygląda z zewnątrz, to prawdziwa perła tkwi w środku - niezapomniane, dosłownie zapierające dech w piersiach widoki.
Nogi bolą mnie na samo wspomnienie dzisiejszego dnia ;) Ale warto przejść tyle kilometrów wzdłuż setek neonów <3 Kiedy stanęliśmy na Time Square dopiero doszło do nas, że JESTEŚMY W NOWYM JORKU!!!