25 grudnia 2014

Czy zostaniesz moją... świadkową? :)

Wybór świadków to ważna sprawa ;) U mnie wyboru właściwie nie było, bo od zawsze było wiadomo, że funkcję świadka, druhny czy innych ważnych osób wspierających pannę młodą, będzie pełnić moja siostra. Co nie zmienia faktu, że nawet o oczywistego świadka trzeba dbać ;)
Od dawna zastanawiałam się, jak oficjalnie i z "wąsem" poprosić Agatę o pełną opiekę nade mną podczas wesela.  I oto efekty...



Zadanie "świadkowania" nie jest łatwe - z góry uprzedzam, że hormony będą szalały i nie ręczę za siebie. Dbanie o mój nastrój i nienaganny wygląd to sprawa pierwszorzędna :D Z "TYM" reszta jakoś pójdzie... :)
Bransoletka wąs idealnie się wkomponowała w motyw przewodni wesela :) Napis na opakowaniu wyraził właściwie wszystko.
I uwaga... MAM ŚWIADKOWĄ!!!! :)




Szalona :) 
Tutaj już po otrzymaniu zaproszenia :) 

3 komentarze:

  1. A co to ma wspólnego z gotowaniem i nowymi przepisami??? Co nas to obchodzi??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za "anonimowy" komentarz ;)
      Na szczęście to mój blog i będę publikowała posty o takiej tematyce, o jakiej tylko zapragnę. Polecam kliknąć "x" i szukać "przepisów" gdzieś indziej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń